top of page

Irlandia - Czterdzieści Odcieni Zieleni

Andrzej Zawadzki
15 godzin temu
7 minut(y) czytania

Przed wyjazdem na Irlandię uczulano mnie, że na tej wyspie ciągle pada deszcz. Więc niemal pół bagażu zajmowały stosowne okrycia. Rzeczywistość okazała się nie aż tak straszna – deszcz wprawdzie czasem padał, jednak nie był tak intensywny, by wyciągać przeciwdeszczowe okrycia. Za to w słońcu było doskonale widać piękną zieleń, jaką szczyci się ta wyspa. „Czterdzieści odcieni zieleni” (ang. Forty Shades of Green) to słynne określenie opisujące krajobraz Irlandii, spopularyzowane przez piosenkę Johnny Casha, potwierdziło się więc w pełni.



Irlandia ma historię sięgającą tysięcy lat. Jeszcze przed przybyciem Celtów powstawały tu monumentalne budowle neolityczne. W średniowieczu Irlandia stała się ważnym centrum chrześcijaństwa. Mnisi zakładali tu klasztory, kopiowali rękopisy i tworzyli kulturę, która promieniowała na znaczną część Europy.


Od XII wieku rosły na wyspie wpływy angielskie. Z czasem Anglia, a później Wielka Brytania, podporządkowywały sobie kolejne obszary wyspy. Szczególnie dramatyczne były XVII i XVIII stulecie, kiedy konfiskaty ziem, represje wobec katolików i dominacja protestanckiej elity pogłębiały podziały społeczne.


Od XIX wieku narastał irlandzki ruch narodowy. Straszną tragedią był Wielki Głód z lat 1845–1852, spowodowany zarazą ziemniaczaną. Ucisk był tak duży, że dla wieśniaków jedynym praktycznie pożywieniem były ziemniaki, bo wszystko inne konfiskowali właściciele ziemscy. W sytuacji, gdy tych ziemniaków zabrakło, zmarło z głodu około miliona ludzi, a kolejny milion lub więcej wyemigrował, głównie do Stanów Zjednoczonych. Do dziś irlandzka diaspora jest wielokrotnie liczniejsza od mieszkańców samej wyspy. W czasie Wielkiego Głodu przybył do Irlandii, jako członek organizacji charytatywnej wspierającej głodującą ludność, Paweł Edmund Strzelecki, polski podróżnik, geolog i geograf. Raporty Strzeleckiego o katastrofalnych warunkach życia Irlandczyków przyczyniły się do zwiększenia brytyjskiej pomocy.


Punktem zwrotnym w historii Irlandii stało się Powstanie Wielkanocne 1916 roku. Grupa republikańskich bojowników zajęła wówczas w Dublinie najważniejsze budynki, a w gmachu Głównej Poczty odczytano Proklamację Republiki Irlandzkiej. Wprawdzie powstanie zostało stłumione, a jego przywódcy rozstrzelani, lecz egzekucje przyczyniły się do gwałtownego wzrostu poparcia dla irlandzkiej niepodległości.

Po wojnie o niepodległość podpisano w 1921 roku traktat z Wielką Brytanią. W 1922 roku powstało Wolne Państwo Irlandzkie. W 1949 roku Irlandia formalnie stała się republiką i ostatecznie zerwała konstytucyjne związki z monarchią brytyjską. Jednak część wyspy, Irlandia Północna, pozostała w Zjednoczonym Królestwie. Ten podział wyspy jest do dziś jednym z najważniejszych problemów irlandzkiej historii, ale o Irlandii Północnej napiszę innym razem.


Współczesna Republika Irlandii jest państwem demokratycznym, z prezydentem jako głową państwa i premierem jako szefem rządu. Jest krajem stosunkowo niewielkim (około 70,3 tys. km² i około 5,5 mln mieszkańców), ale znaczenie gospodarcze i międzynarodowe kraju jest znacznie większe, niż sugerowałaby to te liczby.



Irlandia przeszła w ostatnich kilkudziesięciu latach ogromną przemianę. Jeszcze w drugiej połowie XX wieku była krajem stosunkowo biednym, rolniczym i emigracyjnym. Dzisiaj jest jednym z europejskich centrów technologii, farmacji i finansów.


Zmieniło się również społeczeństwo. Dawna Irlandia była krajem bardzo silnie związanym z Kościołem katolickim. Współczesna jest znacznie bardziej świecka, liberalna i zróżnicowana. Symbolem przemiany stało się referendum z 2015 roku, w którym Irlandczycy opowiedzieli się za legalizacją małżeństw osób tej samej płci, oraz referendum z 2018 roku przyznającym prawo do aborcji.


Autor w Dublinie
Autor w Dublinie

Stolica, czyli Dublin, stała się miastem międzynarodowym. Mieszka i pracuje tu ogromna liczba cudzoziemców, a język angielski dominuje w codziennym życiu. Jednocześnie państwo konsekwentnie wspiera język irlandzki, który jest pierwszym językiem urzędowym republiki, choć na co dzień posługuje się nim mniejszość mieszkańców. Podobno więcej mieszkańców mówi tu językiem polskim niż irlandzkim.


Irlandia jest krajem silnie związanym z Unią Europejską i była pierwszym krajem, który po naszej akcesji do UE nie stosował okresów przejściowych w zatrudnianiu Polaków. Stąd tak dużo naszych rodaków znalazło się na wyspie, czego dowody mieliśmy okazję zobaczyć wielokrotnie.



Jeśli istnieje kraj, którego krajobraz stał się elementem narodowej tożsamości, jest nim właśnie Irlandia. Zielone pastwiska i pasące się na nich owce, kamienne murki odgradzające sąsiadujące pola, samotne drzewa, torfowiska i wrzosowiska tworzą obraz, który stał się symbolem całej wyspy. Do tego zadbane posesje z dużą liczbą kwiatów, a wokół domostw żywopłoty wyglądające, jakby wczoraj były przystrzyżone. Trochę inaczej jest na wybrzeżach - na zachodzie dominują wysokie klify i skaliste półwyspy, na południu pojawiają się góry, głębokie zatoki i lasy.

Irlandia jest też krajem zamków. Dziesiątki zachowanych ruin przypominają o czasach, kiedy wyspa była podzielona między lokalne klany i angielskich możnowładców. Gdziekolwiek więc się udamy, a także po drodze, zawsze będzie zamek lub przynajmniej jego ruiny.



Jednym z najbardziej spektakularnych miejsc w pejzażu Irandii są Cliffs of Moher w hrabstwie Clare. Klify wznoszą się na wysokość ponad 200 metrów nad Atlantykiem i ciągną się przez kilka kilometrów. Przy dobrej pogodzie widok na ocean jest zachwycający, przy złej - staje się dramatyczny.


Na południowym zachodzie warto zobaczyć Ring of Kerry, czyli malowniczą trasę wokół półwyspu Iveragh. Warto z pewnością zahaczyć o miasto Limerick, chociażby z tego powodu, że od jego nazwy pochodzi rodzaj krótkiego, żartobliwego wiersza, często o zabarwieniu erotycznym, czyli limeryku, upowszechnionego u nas głównie za sprawą naszej noblistki Wisławy Szymborskiej.



Z Limerick blisko do malowniczej wioski Adare z niezwykle urokliwymi domami utrzymanymi w starym stylu, krytymi strzechą. Adare jest niewielkie, ale bardzo „pocztówkowe” – średniowieczne ruiny, stare kościoły, domy kryte strzechą i dużo zieleni. Dlatego często uważa się je za jedną z najładniejszych wiosek Irlandii.



Krajobrazy Irlandii są na tyle egzotyczne, że często stają się plenerem filmów, jak chociażby tych z serii „Gwiezdne wojny”.

Dublin jest naturalnym początkiem podróży, chociażby z racji dużego lotniska, gdzie lądują samoloty z wielu polskich miast. Najbardziej znanym zabytkiem stolicy Irlandii jest Trinity College, najstarszy uniwersytet Irlandii. W jego bibliotece przechowywana jest słynna Book of Kells – Księga z Kells, bogato iluminowany rękopis z około IX wieku. Jest jednym z najcenniejszych zabytków irlandzkiej kultury, więc aby go zobaczyć, trzeba zadać sobie sporo trudu na zdobycie biletów.



Katedra św. Patryka w Dublinie to największy kościół Irlandii i jeden z najważniejszych zabytków kraju. Jej początki sięgają XII wieku, a obecna gotycka świątynia powstawała od XIII stulecia. Wnętrze kryje liczne grobowce, pomniki i pamiątki związane z historią kraju. Z katedrą związany był Jonathan Swift (1667–1745), autor „Podróży Guliwera”, który w latach 1713–1745 był tu dziekanem.


Nie sposób ominąć w Dublinie Guinness Storehouse, muzeum i centrum poświęconego najbardziej znanemu irlandzkiemu piwu. Sama historia marki jest niezwykła – Arthur Guinness (1725–1803) w 1759 roku podpisał umowę dzierżawy browaru przy St James's Gate na 9000 lat.



Piwo tej marki jest wszechobecne, choć dostępne są również inne piwa, a w sklepach widziałem nawet trzy polskie marki.

Miłośnicy literatury znajdą w Dublinie niemal wszystko, bo jest to miasto Jamesa Joyce'a (1882–1941), Oscara Wilde'a (1854–1900), George'a Bernarda Shawa (1856–1950), Samuela Becketta (1906–1989) i wielu innych pisarzy. Dublin jako jedyne miasto jest wpisany przez UNESCO na listę City of Literature, a Irlandia szczyci się tym, że ma kilku noblistów w dziedzinie literatury.



Dublin ma swoje wielkie muzeum sztuki – National Gallery of Ireland, Siedziba mieści się przy głównej ulicy Merrion Square. Zbiory liczą ponad 16 tys. dzieł i obejmują sztukę europejską od około 1300 r. po współczesność. Wśród arcydzieł europejskich można tu zobaczyć obrazy takich mistrzów jak Caravaggio (1571–1610), Rembrandt (1606–1669), Vermeer (1632–1675), Velázquez (1599–1660), Goya (1746–1828), Tycjan (ok 1488/1490–1576), Monet ( 1840–1926), El Greco (1541–1614), Picasso (1881–1973). Jest w galerii bogato reprezentowana sztuka irlandzka, choć nazwiska twórców nie są aż tak powszechnie znane. Szczególną atrakcją galerii jest Pojmanie Chrystusa Caravaggia. Przy tym obrazie gromadzi się najwięcej osób, a popularność jest tak duża, że pocztówki z reprodukcją były wyprzedane. Wstęp do galerii jest bezpłatny, a jedyną „wadą” jest to, że jest otwarta zbyt krótko, by jednego dnia ją dokładniej obejrzeć.


Jest w Dublinie również Muzeum Narodowe Irlandii – National Museum of Ireland. Jego część archeologiczna, mieszcząca się przy Kildare Street, przechowuje ponoć ponad 2 mln obiektów, od epoki kamienia po średniowiecze, a do największych skarbów należą złote ozdoby z epoki brązu - brosza z Tary i kielich z Ardagh. Szczególnie interesująca jest część poświęcona wikingom. Można tu zobaczyć rekonstrukcję wikińskiej łodzi rybackiej, która zrobiła na mnie największe wrażenie, oraz liczne oryginalne zabytki z epoki: broń, biżuterię, przedmioty codziennego użytku, a także drewniane elementy dawnych statków.



Poza Dublinem jednym z najważniejszych miast jest Cork, drugie co do wielkości w republice. Cork słynie z położenia nad rzeką Lee, żywej sceny kulturalnej i pobliskiego zamku Blarney.



Gospodarcza historia współczesnej Irlandii jest jednym z najbardziej spektakularnych przykładów transformacji w Europie. Przez znaczną część XX wieku była to gospodarka oparta na rolnictwie, emigracji i niewielkim przemyśle. Przełom nastąpił w drugiej połowie XX wieku, szczególnie po wejściu do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej w 1973 roku. Irlandia zaczęła przyciągać zagraniczne inwestycje, między innymi dzięki niskim podatkom od przedsiębiorstw, wykształconej sile roboczej i anglojęzycznemu środowisku biznesowemu.


W Republice Irlandii swoje europejskie siedziby lub duże centra działalności mają między innymi amerykańskie koncerny technologiczne, farmaceutyczne i finansowe, a Dublin stał się jednym z najważniejszych centrów technologicznych Europy.


Nie oznacza to jednak, że tradycyjna gospodarka zniknęła. Zielone wzgórza nadal są pełne bydła i owiec, a irlandzkie produkty mleczne, wołowina i whiskey mają światową renomę.

Ważnym sektorem gospodarki republiki jest też turystyka. W 2025 roku Irlandię odwiedziło około 6,4 mln zagranicznych turystów.

Będąc tam, dowiedziałem się, że Irlandia jest ojczyzną Halloween. Jego korzeni doszukuje się w celtyckim święcie, związanym z końcem sezonu zbiorów i początkiem zimy. Współczesna forma Halloween rozwinęła się wśród irlandzkich i szkockich emigrantów w Ameryce, skąd dopiero rozlała się na cały świat.

Symbolem kraju jest koniczyna – shamrock. Według tradycji św. Patryk miał wykorzystywać trójlistną koniczynę do wyjaśniania chrześcijańskiej nauki o Trójcy Świętej.



Irlandczycy to naród niezwykle muzykalny. Tradycyjna muzyka irlandzka z fletem, skrzypcami, bodhránem i charakterystycznym śpiewem jest żywa nie tylko w zespołach folklorystycznych, ale również w zwykłych pubach. Będąc na irlandzkim show najbardziej zaintrygował mnie bodhrán. To bęben obręczowy, na którym gra się specjalną pałeczką, uderzając w membranę, jednocześnie zmieniając jej napięcie dłonią od wewnętrznej strony. Wymaga to niezwykłej wirtuozerii i jednocześnie sporego wysiłku fizycznego. Podobnie jak stepowanie, które na tym samym pokazie demonstrowali tancerze.


Jedną z najbardziej niezwykłych tradycji jest irlandzka kultura pubowa. Pub jest tu nie tylko miejscem, gdzie pije się piwo. Od wieków jest miejscem spotkań, rozmów, muzyki, debat i życia lokalnej społeczności.

Warto też pamiętać o whiskey – irlandzkiej whiskey, pisanej tradycyjnie z literą „e”. Irlandczycy i Szkoci od stuleci spierają się o to, kto pierwszy zaczął ją produkować. Jedno jest pewne: irlandzka whiskey jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych produktów kraju, a od szkockiej różni się tym, że jest potrójnie destylowana (szkocka dwukrotnie), dzięki czemu ma łagodniejszy smak i aromat. Wizyta w destylarni whiskey jest wręcz obowiązkowym punktem programu pobytu w Irlandii.


bottom of page