Podziękuj sobie – na głos
- Ela Cissowska
- 7 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Bo zasługujesz na dobre słowo. Zwłaszcza od siebie.
Tym razem coś bardzo prostego, bardzo osobistego – i bardzo niedocenianego. Jesteś gotowa powiedzieć coś miłego… samej sobie?

Znasz to uczucie, kiedy cały dzień coś ogarniasz, coś załatwiasz, w czymś pomagasz – a wieczorem czujesz tylko zmęczenie? Albo robisz coś dla innych, wkładasz w to serce, a nikt tego nie zauważa? I zamiast „braw” – słyszysz ciszę?
A co, gdybyś to Ty sama… była tą osobą, która pierwsza i najczęściej mówi Ci: „Dziękuję”?
Dlaczego to takie ważne?
Bo my – ludzie po sześćdziesiątce – przez lata uczyliśmy się:
- dziękować innym
- wspierać innych
- zauważać potrzeby innych
Ale siebie często pomijaliśmy.
A przecież Ty też:
- wstajesz mimo zmęczenia
- ogarniasz rzeczy, których nikt nie zauważa
- dbasz o innych, choć czasem sama tego potrzebujesz
- uczysz się, rozwijasz, jesteś
I to zasługuje na uznanie. Na dobre słowo. Na Twoje własne „dziękuję”.

Jak to zrobić?
Bardzo prosto. Codziennie – rano, wieczorem, przed lustrem, w myślach, na głos – powiedz sobie:
- „Dziękuję, że się dziś postarałaś.”
- „Dziękuję, że się nie poddałaś.”
- „Dziękuję, że o siebie zadbałaś.”
- „Dziękuję za Twoją cierpliwość.”
- „Dziękuję za to, że jesteś.”
To nie żaden coaching. To emocjonalna higiena. I to działa.
A jeśli Ci głupio?
Wiem. Na początku może być dziwnie.
Ale pomyśl: Jeśli potrafisz mówić „dziękuję” znajomej pani z warzywniaka, to czemu nie sobie? Nie jesteś gorsza. Jesteś… ważniejsza.
Kiedy możesz to robić?
- Przed snem – podsumowując dzień
- Rano – zaczynając z dobrą energią
- Po czymś trudnym – nawet jeśli „nie wyszło”
- Po czymś małym – bo właśnie to najczęściej pomijamy
Co się dzieje, gdy zaczynasz mówić „dziękuję” sobie?
- zaczynasz siebie dostrzegać
- czujesz więcej łagodności
- jesteś mniej zależna od aprobaty innych
- stajesz się swoją własną sojuszniczką
I - co najpiękniejsze - zaczynasz czuć wdzięczność także za to, co w Tobie nieidealne.
Nie czekaj, aż ktoś Cię doceni. Zrób to sama
Bo Ty jesteś ze sobą 24/7. Ty wiesz najlepiej, ile dajesz. Ile znosisz. Ile robisz.
Nie ignoruj siebie. Nie czekaj, aż świat Cię pochwali. Nie zapominaj, że Twoje własne uznanie to najważniejszy pokarm dla duszy.
Powiedz to na głos: „Dziękuję, że się starasz.” „Dziękuję, że jesteś tu – mimo wszystko.”
I zobacz, jak dobrze Ci to zrobi.
Ela Cissowska Przejdź do strony głównej


